images_1herb

         Zespół Placówek Szkolno-Wychowawczych w Iławie

MENU
STRUKTURA ZESPOŁU
Internat
Dla nauczycieli
Dla rodziców
Ciekawe i przydatne
KSIĘGA GOŚCI

PUBLIKACJE NAUCZYCIELI

DBAM O SWOJE BEZPIECZEŃSTWO

 

Scenariusz spotkania „Dbam o swoje bezpieczeństwo”

 

Cele spotkania

 

1. Uczeń wymienia zagrożenia, z jakimi może spotkać w domu.

2. Uczeń potrafi zademonstrować, w jaki sposób należy wezwać telefonicznie pomoc w razie nagłego wypadku.

3. Uczeń pokazuje, opisuje, jak należy zachować się w trakcie zagrożenia.

4. Uczeń wyjaśnia, dlaczego nie należy ufać obcym.

5. Uczeń wymienia informacje, których w szczególny sposób nie należy podawać osobom nieznajomym, potrafi uzasadnić dlaczego nie należy tego robić.

6. Uczeń potrafi opisać i zaprezentować zachowanie właściwe w przypadku zaczepki ze strony osoby nieznajomej.

 

Używane metody:

Pogadanka, Odgrywanie scenek, Praca plastyczna z rysunkami.

 

Pomoce: cukierki, plansza drzwi, plansza z palącym się domem, plansza z numerami alarmowymi 998,112, telefon komórkowy, karty pracy(aneks nr 10, 12, 13, 14 z Programu Wczesna Profilaktyka. PROGRAM CUKIERKI), klej.

 

Przebieg zajęć

 

1. Wprowadzenie przez nauczyciela. Podanie tematu spotkania.

2. Zagrożenia w domu.

a) Wybuch pożaru.

 

Scenka I

 - pokazanie planszy z palącym domem (uczeń I)

 - uczeń ucieka, woła pomocy dzwoni (ucz. II)

 - pokaz planszy z numerami 998, 112 (ucz. I)

 

W wypadku pożaru:

  • Czy ktoś jest w niebezpieczeństwie?
  • Co się pali?
  • Gdzie się pali?
  • Jak się nazywasz?

 

b) Wyobraźcie sobie, że zostaliście sami w domu i nie wiecie dokładnie kiedy wrócą rodzice. Ktoś puka do drzwi.

 

Scenka II (2 osoby między nimi plansza drzwi, nie widzą się)

 

A. – Puk, puk

S. – Kto tam?

A. – Przepraszam bardzo, czy możesz mi otworzyć drzwi.

S. – Nie, nie mogę.

A. – Bardzo cię proszę. Jestem z zakładu energetycznego. Mam ważną informację dla twoich rodziców.

S. – Nie mogę otwierać drzwi nieznajomym.

A. – Ale ja bardzo cię proszę. Nie będę miała czasu, żeby przyjść później.

S. – Nie mogę pani otworzyć. Proszę zostawić informację w skrzynce pocztowej.

A. – No trudno to, ja sobie pójdę.

 

Rozdanie kart do kolorowania (aneks nr 10)

 

3. Zagrożenia poza domem.

 

Scenka III

 

N. – Dziewczynka siedzi sama i smutna. Podchodzi obcy.

S. – Widzę, że jesteś sama. Nie smuć się, mam dla ciebie coś słodkiego. Chodź ze mną, a dostaniesz więcej. 

E. – Dziękuję, nie. Nie chcę. Odchodzi.

 

Praca z kartami w grupach. Wybierają zaproponowane zachowania z aneksu nr13(pocięta na zdania) i wklejają na kartę aneks nr12.

 

Odczytywanie wybranych zdań. R

 

Rozdanie kart do wypełnienia indywidualnie (aneks nr 14)

 

4. Obcy w rzeczywistości i w Internecie

 

a) Scenka IV z laptopem.

 

Dwie dziewczynki rozmawiają przez Internet. Nie widzą się. Nie znają się.

 Sylwia, lat 19 – Cześć. Jestem Adam. Mam 10 lat.

 Agnieszka, lat 17 – Cześć. Jestem Jurek, też mam 10 lat

 

b) Podawanie różnic pomiędzy spotkaniem z obcym w rzeczywistości a w Internecie przez uczniów z pomocą nauczyciela.

 

RZECZYWISTOŚĆ

INTERNET

- widzimy osobę, z którą rozmawiamy

- możemy określić wiek osoby

- znamy płeć osoby

- nie widzimy osoby, z którą rozmawiamy

- nie wiemy ile ma ta osoba lat

- nie znamy płci tej osoby

 

c) Czego nie wolno robić w kontaktach z obcymi?

 

Podawanie propozycji uczniom i określanie przez nich z pomocą nauczyciela czy dana czynność dotyczy relacji bezpośrednich czy poprzez Internet.

  • Nie rozmawiamy z dorosłymi obcymi RZ (wyjątek – policja, straż pożarna)
  • Nie podajemy adresu zamieszkania RZ, I
  • Nie podajemy nazwiska RZ, I
  • Nie podajemy nazwy, numeru i adresu szkoły RZ, I
  • Nie podajemy numeru telefonu RZ, I
  • Nie wysyłamy swojego zdjęcia I

 

5. Zakończenie spotkania. Robimy rundkę wśród uczniów.

 

„Podczas tego spotkania nauczyłem się …….”

 

Literatura: Wczesna Profilaktyka. PROGRAM CUKIERKI. Autorzy: Agnieszka Skop, Beata Helizanowicz, Marta Babik, Barbara Paź. Warszawa 2002

 

 

 

Scenariusz spotkania opracowała: Wiesława Duda

NAZYWANIE UCZUĆ, EMOCJI

Scenariusz zajęć z funkcjonowania w środowisku

Data: 15.11.2016 rok

 

Temat: Nazywanie uczuć, emocji

 

Cele: wdrażanie do umiejętności wyrażania swoich uczuć, poznanie sposobów odreagowania napięcia fizycznego, emocjonalnego, wzmacnianie poczucia własnej wartości, wdrażanie do umiejętności pracy zespołowej, przeżywanie pozytywnych doświadczeń społecznych, wdrażanie do umiejętności wyrażania swoich uczuć, rozwijanie spostrzegawczości, samodzielności podczas pracy, rozpoznawanie liczb w zakresie 30(numery kart)

 

Czas trwania zajęć: 2 godziny

 

Prowadzący: Wiesława Duda

 

Klasa:IIIcgz

 

Metody: rozmowa, zabawowa

 

Formy: zbiorowe, zespołowe, indywidualne

 

  1. Pomoce i środki dydaktyczne: Karty Pracy: Pewny Start. Świat wokół mnie. Ja i mój dom, Emocje, wypychanki, nadmuchany balonik

Przebieg zajęć:

  1. Powitanie. Podpisanie listy obecności. Zapis daty. Podanie tematyki zajęć: Nazywanie uczuć, emocji. Zapis na tablicy i w zeszycie.

  2. Wyrażanie pozytywnych uczuć w stosunku do kolegów i koleżanek w klasie.

Uczniowie siedzą w kręgu przy ławkach. Rzucają kolejno do siebie nadmuchany balonik, mówiąc przy tym coś miłego osobie, do której trafia balonik.(imię kolegi, koleżanki, jesteś miła,-y, sympatyczna,-y,wesoła,-y, koleżeńska,-i, uczynna, -y, ładnie śpiewasz, piszesz, rysujesz, jesteś uczynny)

  1. Nazywanie uczuć osób zgromadzonych na zdjęciach.

Uczniowie oglądają zdjęcia w kartach pracy (Karta 19,20) Nazywają emocje i co czują osoby przedstawione na zdjęciach.

  1. Wycinają wyrazy RADOŚĆ, SMUTEK, ZŁOŚĆ, STRACH i wklejają pod odpowiednimi zdjęciami.

  2. Uczniowie siedzą w kole. Czytanie zdań. Dokończanie zdań. Karta 22, 25.

  3. Zabawa interakcyjna„Lubię Cię…Uczniowie siedzą w kręgu, mówią do wybranych osób zdanie: „Lubię Cię…”kończą to zdanie imieniem kolegi lub koleżanki.

  4. Ćwiczenia z Kartami Pracy: Emocje. Wypychanki. Wypchnięcie z kart obrazków. Pomieszanie. Wyszukiwanie obrazków przedstawiających

    RADOŚĆ, SMUTEK i układanie wokół znaku i napisu RADOŚĆ, SMUTEK .

  5. Zakończenie zajęć. Zabawa „Iskierka”. Uczestnicy tworzą koło trzymając się za ręce. Prowadzący puszcza „iskierkę”- uścisk dłoni. Ma on obiec wszystkich i dotrzeć do prowadzącego.

 

„SZÓSTKA” NA SZÓSTKĘ

Małgorzata Lewko 

 

     Gdy zapytamy mieszkańców Iławy o „ szóstkę”, odpowiedzą bez wahania - szkoła specjalna,  ponieważ dawniej taką miała nazwę.

Popularna „ szóstka” to tak naprawdę Zespół Placówek Szkolno – Wychowawczych w Iławie. Szkoła, która przez ostatnie lata ogromnie się zmieniła. Budynek pozostał ten sam, ale jego wnętrze, oferta edukacyjna, uczniowie, z którymi pracujemy, pomoce, metody pracy, uległy wielkim przemianom.

DLACZEGO JESTEŚMY WYJĄTKOWI?

    Bo nasza placówka to miejsce inne niż pozostałe szkoły w okolicy. Kształcimy, a przede wszystkim pomagamy dzieciom i młodzieży ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi.

Otaczamy pomocą dzieci od urodzenia ( wczesne wspomaganie rozwoju ), poprzez szkołę podstawową, gimnazjum, szkołę przysposabiającą do pracy i ZSZ ( w różnych zawodach ) z każdym stopniem niepełnosprawności intelektualnej. . Nasza oferta edukacyjna skierowana jest również do dzieci z autyzmem. Od kilku lat z powodzeniem prowadzimy klasy autystyczne. Stosujemy nowatorskie metody pracy.

Warto skorzystać ze szkolnej strony internetowej, gdzie można odnaleźć wiele informacji o Zespole Placówek Szkolno – Wychowawczych w Iławie, a także poznać życie szkoły.

www.zpswilawa.witrynaszkolna.pl

 

CO JEST NASZYM ATUTEM?

 

     Z pewnością doświadczona i wszechstronnie wykształcona kadra. Nasi nauczyciele to specjaliści – praktycy. Każdy z uczniów, gdy tylko istnieje taka potrzeba, może być otoczony pomocą pedagoga, psychologa, logopedy, rehabilitanta, pielęgniarki szkolnej. W szkole dzieci uczestniczą w zajęciach prowadzonych w pracowniach: komputerowej, gastronomicznej, logopedycznej, Sali Doświadczeń Świata. Dysponujemy świetnie wyposażoną siłownią oraz klasami z pomocami multimedialnymi. Świetlica szkolna, wychodząc naprzeciw potrzebom rodziców, zapewnia opiekę.

 

JAK WYGLĄDA NAUKA?

Jednym słowem – inaczej! Dużym atutem ZPSW jest indywidualna praca z uczniem. Każde dziecko prowadzone jest w oparciu o programy edukacyjno – terapeutyczne dostosowane do możliwości i potrzeb ucznia. Nigdy nie traktujemy klasy w sposób ujednolicony. Patrzymy na każdego wychowanka indywidualnie. Myślimy o nim i tak pracujemy, aby nauka nie była przykrym obowiązkiem, ale również przyjemnością, aby nie przerastała możliwości psychofizycznych dziecka. Uczniowie uczestniczą w zajęciach prowadzonych z wykorzystaniem tablic multimedialnych, specjalistycznych programów, prezentacji i metod aktywizujących. Aby wpłynąć na wszechstronny rozwój ucznia, organizujemy szereg konkursów, przeglądów artystycznych i zawodów sportowych. Szkoła dysponuje środkami transportu, więc często wyjeżdżamy do innych miejscowości, by rywalizować z rówieśnikami z zaprzyjaźnionych ośrodków. Dbamy o rozwój fizyczny uczniów. Dzieci mają możliwość uczestnictwa w zajęciach na basenie pod okiem instruktorów pływania przygotowanych do pracy z dzieckiem niepełnosprawnym. A wszystko po to, aby wcielać w życie słowa patrona: „ Mów dziecku, że jest dobre, że umie, że wie, że potrafi” i zobaczyć radość na twarzy wychowanków.

 

 

    

JEŚLI TWOJE DZIECKO WYMAGA POMOCY OD URODZENIA…

… to jesteśmy w stanie pomóc. Prowadzimy wczesne wspomaganie rozwoju adresowane do dzieci od urodzenia do czasu podjęcia nauki. W zajęciach uczestniczą najmłodsi wymagający wsparcia zarówno rehabilitanta, logopedy, jak i pedagoga. Dysponujemy salą dostosowaną do potrzeb i wieku dzieci, a zajęcia prowadzone są przez profesjonalną kadrę.

 

CO LUBIĄ NASI UCZNIOWIE?

Wielu z nich odpowie: „ Szkołę ! ”. Dlaczego? – spytacie. Odpowiedź jest prosta. To miejsce daje im poczucie bezpieczeństwa i tu czują się dobrze. Nasi wychowankowie często uczestniczą w wycieczkach. Wyjeżdżaliśmy już w wiele zakątków Polski – od morza po góry. Nie są nam obce: Gdańsk, Toruń, Malbork, Olsztynek, Olsztyn, Grunwald, Gniew, Warszawa, Częstochowa, Licheń, Poznań, Gniezno, Ciechocinek i wiele innych pięknych miejsc. Na mapie naszych wypraw znajdują się również Francja, Litwa i Łotwa.

A nasi najmłodsi milusińscy często pytają: „ Kiedy pojedziemy do teatru? ”. Odwiedzamy bowiem nie tylko miejscowy kinoteatr, ale korzystamy również z repertuaru Teatru Lalek w Olsztynie i Teatru Muzycznego w Gdyni.

Na listę ulubionych zajęć można z pewnością wpisać klasowe i szkolne pikniki, ogniska, kuligi, wspólne wyjścia na basen czy kręgielnię. Bardzo ciekawe są również realizowane projekty gimnazjalne. Dzięki uczestnictwu w nich uczniowie coraz lepiej poznają swoją małą ojczyznę i możliwości, jakie ona daje.

Dużym zainteresowaniem wśród wychowanków cieszą się prowadzone przez nich audycje emitowane przez szkolny radiowęzeł.

 

 

    

                                                                JACY JESTEŚMY?

     Po raz kolejny można odpowiedzieć jednym słowem: najlepsi!  Być może nie brzmi to skromnie, ale taka jest prawda.

Najlepsi, bo jesteśmy placówką z wieloletnią tradycją, bo nasi uczniowie osiągają liczne sukcesy,  bo przygotowujemy dzieci z dysfunkcjami do dalszego życia, bo dajemy im poczucie, że są wyjątkowe i potrzebne.

W naszej szkole nikt nie czuje się pominięty. Klasy nie są liczne, więc wszyscy znamy się doskonale. Każdy uczeń ma szansę na ukończenie szkoły przysposabiającej do pracy, bądź zdobycia zawodu.

Wielką radość i poczucie dobrze wykonanej pracy dają nam absolwenci, którzy często odwiedzają szkołę i swoich nauczycieli. Ich powroty dowodzą, że czują się związani z tym miejscem.

Jesteśmy bardzo otwarci w stosunku do wychowanków, ale także w relacjach z ich rodzicami i opiekunami. Zdarza się, że pomagamy w różnych sprawach. Kierujemy rodziców do właściwych instytucji, a wszystko po to, by pomóc. Spokojny rodzic, to spokojne, szczęśliwe dziecko.

Dzieci otoczone są opieką przez cały czas pobytu w szkole. W klasach pracują również pomoce nauczyciela.

 

INTERNAT – DRUGI DOM

     Placówka daje możliwość nauki dzieciom zamieszkującym nawet najodleglejsze zakątki naszego powiatu. Dysponujemy doskonale wyposażonym internatem. Uczniowie zamieszkują w pięknie urządzonych pokojach, korzystają z wyremontowanych łazienek, otoczeni są całodobową opieką wychowawców, otrzymują pięć posiłków dziennie. Dobra kuchnia – to duży atut. Dzieci często opowiadają o smacznych posiłkach.

Po powrocie ze szkoły mają czas na naukę, odrabianie lekcji, ale także na relaks. Wspólnie z wychowawcami wychodzą na spacery, uczestniczą w piknikach, ogniskach, wycieczkach. Dużą popularnością cieszą się zajęcia sportowe oraz rajdy rowerowe. W każdym roku dzieci uczestniczą w wymianie z zaprzyjaźnionym ośrodkiem w Bartoszycach.

Dla wielu rodziców nasz internat daje duże poczucie komfortu psychicznego. Nie muszą się martwić o dziecko, bo bardzo szybko dowiadują się i odczuwają, że ich pociecha otoczona jest najlepszą opieką.

CO MÓWIĄ O NAS RODZICE?

       Z Zespołem Placówek Szkolno – Wychowawczych związana jestem od 9 lat, bo już tak długo mój syn uczęszcza tu do szkoły. Jako rodzic o szkole mogę wypowiadać się tylko w pozytywny sposób – mówi p. Monika Ługiewicz. Syn przez te lata otoczony był najlepsza opieką, zrobił ogromne postępy edukacyjne, ale równie ważna jest sfera emocjonalna. Zarówno dziecko, jaki ja, znaleźliśmy w placówce pomoc i wsparcie. Syn wraca ze szkoły zadowolony, uśmiechnięty. Uczestniczy w zajęciach na basenie, w logopedii, rewalidacji indywidualnej. Dużą radość sprawiało mu uczestnictwo w projekcie „ Złów rybkę ” ( jest zapalonym wędkarzem, więc projekt był strzałem w dziesiątkę ), oraz w wakacyjnych półkoloniach. Szkoła przez wszystkie te lata wspierała syna, który wielokrotnie miał szansę uczestnictwa w różnych konkursach ( odnosił w nich sukcesy ), wyjazdach, wycieczkach. Obecnie syn jest uczniem klasy III gimnazjum i będzie kontynuował naukę w ZSZ w ZPSW. Gdybym miała wybrać dla dziecka szkołę po raz drugi, z pewnością byłby to ZPSW w Iławie – kończy swoją wypowiedź p. Monika.

     Moja córka – wypowiada się pani Anna – miała duże problemy edukacyjne i co mnie bardzo martwiło- problemy emocjonalne. Z trudnością nawiązywała relacje z rówieśnikami. Również nauczycielom trudno było do Oliwii dotrzeć. Dopiero po zmianie szkoły, w ZPSW dziecko przełamało swoje zahamowania. Oliwka otworzyła się zarówno na rówieśników, jak i na dorosłych. Zaczęła lepiej funkcjonować społecznie, pojawiły się pierwsze postępy w nauce. Jestem bardzo wdzięczna – kontynuuje mama Oliwki – nauczycielom za pomoc, jaką otrzymałyśmy. Córka bardzo lubi swoją szkołę. Gdy jest chora martwi się nie chorobą, ale tym, że nie będzie jej w szkole. W ZPSW odnalazłyśmy właściwe miejsce dla Oliwki.

 

PODSUMOWUJĄC

Dane szkoły:

Zespół Placówek Szkolno – Wychowawczych

Ul. Kościuszki 23 A

14-200 Iława

Tel. 89 – 648- 25- 53

www.zpswilawa.witrynaszkolna.pl

Dokumenty, które należy złożyć, aby dziecko podjęło naukę w szkole, otrzymacie Państwo w sekretariacie szkoły. Zostaniecie tutaj profesjonalnie obsłużeni. Zapraszamy!

                                                                                           

Specjalna znaczy najlepsza

Beata Lenartowicz

 

 Oczekiwanie na narodziny dziecka wiąże się z wyobrażeniami jakie to dziecko będzie. Rodzice z radością planują jego przyszłość. Czasem jednak tak jest, że w rodzinie urodzi się dziecko z niepełnosprawnością intelektualną. Takie narodziny niweczą wszystkie  plany, radosne oczekiwanie na wspaniałe macierzyństwo  i stawiają rodzinę przed niezwykle trudnym wyzwaniem. Pojawia się szok. Emocje są bardzo silne i są trudnym, traumatycznym przeżyciem.  Uczucie lęku, rozpaczy, poczucie zagrożenia, gniewu są nieodłączną częścią tego pierwszego etapu wstrząsu emocjonalnego. Rodzice muszą uporać się z własnymi emocjami oraz stają przed zadaniem powiadomienia o diagnozie krewnych i znajomych i muszą przyjąć ich reakcje.

 Drugim takim krytycznym momentem jest czas wyboru szkoły. To jaką szkołę wybierzemy wpłynie na późniejsze życie dziecka. Rodzice  szukają szkoły, która odpowie na potrzeby ich małego ucznia. Pytają, czytają,  rozmawiają z innymi rodzicami. W przypadku gdy wybiorą szkołę specjalną znów jednak obawiają się reakcji otoczenia. Przecież od wielu lat pokutuje przesąd, że szkoła specjalna to izolacja, że lepiej dziecku będzie z tzw. „normalnymi” rówieśnikami,  bo będzie „ciągnęło w górę”.  Okazuje się często, że tej izolacji dziecko doświadczy w szkole masowej, a rówieśnicy, którzy mieli go „ciągnąć w górę” zignorują go i dobrze będzie jak nie  doświadczy poczucia odrzucenia i nie wyrobi w sobie przekonania, że jest najgorszy. Problem odrzucenia dotyka wszystkich, którzy w jakiś sposób się wyróżniają.

 Dziecko niepełnosprawne intelektualnie nie urodziło się po to, żeby nauczyć ludzkość integracji. Urodziło się po to, aby jak każde dziecko było kochane, szczęśliwe, mogło osiągać sukcesy i dawać swoją radość życia.

 Wysyłając dziecko do szkoły masowej często stawiamy je przed wyzwaniem ponad możliwości.  Trochę to tak, jakby wysłać zwykłego dziesięciolatka na wykład „ Strategie międzynarodowej dywersyfikacji geograficznej a struktury własności polskich spółek publicznych” zamiast na lekcję przyrody. Niby niektóre słowa zna, może pani wyjaśni te, które są obce, ale jak pozbiera i ogarnie to w całość?  

Niepełnosprawność intelektualna to stan, a nie choroba. Rodzice dziecka niepełnosprawnego intelektualnie robią błąd i chcą naśladować model nauczania ze swojego dzieciństwa. Spędzają wiele godzin przy odrabianiu lekcji. Z ogromnym wysiłkiem swoim i dziecka walczą, aby ukończyło najpierw szkołę podstawową, potem  gimnazjum. I co będzie gdy dziecko ukończy już szkołę?

 Wciąż chcą je poprawiać, podciągać do normalności. Pojawia się frustracja, że nie dogania  założonego planu. Przy ogromnym skupieniu na edukację ucieka gdzieś radość życia dziecka. Wbrew pozorom coraz większe umiejętności edukacyjne nijak nie przekładają się na  samodzielność życiową. Na skutek nieustającego stresu  w dziecku budzą się złe emocje.

 Szkoła specjalna nazywa się dlatego tak, ponieważ pracuje się w niej specjalnymi metodami i pracują w niej specjaliści. Liczebność uczniów w klasie dopasowana jest do niepełnosprawności dziecka i zapewnia mu osiąganie sukcesów i bezpieczeństwo. W większości klas są panie pomoce nauczyciela. Poziom nauczania i metody przekazywania wiedzy dostosowane są do rzeczywistych, indywidualnych możliwości każdego ucznia. Szkoła nie tylko usprawnia i wspiera rozwój intelektualny uczniów, ale także jest miejscem gdzie w pełni mogą rozwijać się  emocjonalnie, czuć się bezpiecznie i rozwijać poczucie własnej wartości. Dzieci uczą się przez wiele zmysłów, muszą widzieć, słyszeć, dotykać, smakować, wąchać, uczą się przez doświadczenie, a placówka wydobywa z nich wszystkie możliwości.

 Każde dziecko ma prawo być szczęśliwe, mieć kolegów i koleżanki. Ma prawo występować na scenie, wygrywać konkursy. Musi czuć się kochane i akceptowane. Musi nauczyć się nie tylko tabliczki mnożenia i wielu definicji, które jako abstrakcja są dla niego niezrozumiałe i właściwie niepotrzebne. Musi nawiązać relacje z rówieśnikami. Nasi uczniowie, co potwierdzają rodzice, nie lubią weekendów i wakacji. Niecierpliwie czekają na poniedziałek, co jest najlepszym dowodem, że u nas jest im dobrze.

 Należy zadać sobie pytanie, za co kogoś kochamy? Przecież nie za jego osiągnięcia. Każdemu dziecku potrzebna jest bezwarunkowa miłość bez względu na to, jak wygląda, bez względu na to, co potrafi lub czego nie potrafi, bez względu na to, czego od niego oczekujemy,  bez względu na swoje słabości.

 Najważniejsze jest, aby dopasować kształcenie do dziecka, a nie dziecko do kształcenia i w naszej szkole to robimy.

 

UDZIAŁ NAUCZYCIELI ZPSW W KONFERENCJI

W  SOSW w Szymanowie w dniu 25 kwietnia 2015 roku  odbyła się  konferencja na temat: Interdyscyplinarna praca z dzieckiem z niepełnosprawnością sprzężoną. Patronat merytoryczny objęła Kujawsko - Pomorska Szkoła Wyższa w Bydgoszczy

I prelekcja dotyczyła roli neurologa we wczesnym wspomaganiu rozwoju dziecka wygłoszona przez dr hab. Ewa Widera z AM w Katowicach. Oto kilka jej wskazówek. Zaniepokoić nas powinno brak ssania w 3m. ż. , brak sylab: 7-8m.ż, brak słów w 12m.ż., brak pierwszych zdań - 2 r.ż., brak opowiadania - 3r.ż, brak dialogu 5r.ż. Starannie dobierane słowa w kontakcie z dzieckiem to rodzaj „lekarstwa”. Używamy słowa „my” w pracy z podopiecznym. Tworzymy zespół: rodzice, terapeuta, neurolog, dziecko.

 

Kolejna prelekcja to Rozwój systemu spółgłoskowego w kontekście wczesnej interwencji logopedycznej.

 

Kilka luźnych uwag. Powinniśmy pamiętać o wolnym tempie mówienia w kontakcie z dzieckiem. Cechy języka małych dzieci spotyka się u dzieci starszych z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu umiarkowanym i znacznym.

 

Rola interdyscyplinarnej pracy z dzieckiem z niepełnosprawnością ruchową w kontekście funkcjonowania społecznegoto następny ciekawy wykład.

 

Nie używamy w stosunku do dziecka z niepełnosprawnością ruchową określeń „chora"  strona. Mówimy mniej aktywna. Podchodzimy całościowo, globalnie w terapii do mniej aktywnej strony jak i sprawnej. Do każdego dziecka podchodzimy indywidualnie. Ważne są pierwsze 24 miesiące życia. Rehabilitacja to nie tylko ruch. Terapia ma wiązać się z tym, czego dziecko ma się nauczyć. Jak ma się tego nauczyć:.

 

przemieszczania

dokładnie według ustalonego planu

czynności dnia codziennego

równocześnie we wszystkich sferach rozwoju

porozumiewania się

z własnym czynnym udziałem

programu szkolnego

w sposób zintegrowany

 

Aby to osiągnąć musi mieć motywację. Każde ćwiczenie ma kończyć się funkcją

 

Na zdrowie, dobre samopoczucie mają wpływ aktywności, które nas interesują.

 

Ilość dzieci z Mpdz nie zmniejszyła się.

 

Wpływ arteterapii na rozwój funkcji poznawczychto kolejna propozycja konferencji.

 

Terapia przez twórczość jest bardzo często wykorzystywana w pracy z osobami niepełnosprawnymi. Oto przykłady metod: rysunek, malarstwo, grafika, rzeźba, sztuki użytkowe, zdobnictwo i dekoratorstwo, biblioterapia, filmoterapia, teatroterapia, muzykoterapia, choreoterapia(taniec).Sztuka może być narzędziem rozwojowym i poznawczym, a także rehabilitacyjnym. Różne rodzaje sztuki aktywują różne obszary mózgu. Aktywne uczestnictwo w zajęciach arteterapeutcznych prowadzą do szeregu pozytywnych zmian w organizmie człowieka. Pozytywnie wpływa na wszechstronny rozwój.

 

Dobór odpowiednich terapii dla dzieci z ADHD i Zespołem Aspergerato również ciekawy temat poruszony na konferencji.

 

Diagnoza ADHD jest skomplikowana. Bez pochwał i wsparcia terapeutycznego dziecko nie da sobie rady. Dziecko miesiącami i latami ma objawy ADHD.

 

 Dzieci z Zespołem Aspergera maja wiele nadwrażliwości. Ich potencjał intelektualny jest lepszy niż u większości dzieci z autyzmem.

 

Nie wyleczymy ADHD, Zespołu Aspergera. Zmieniamy otoczenie i dostosowujemy do potrzeb dziecka. Zmniejszamy intensywność objawów. Pracujemy TU i TERAZ. Dobór odpowiednich oddziaływań terapeutycznych. Zaczynamy od psychoedukacji otoczenia dziecka. Najbliższe dziecku osoby muszą wiedzieć, co się z nim dzieje. Leczenie włączamy wtedy, gdy zawiedzie terapia. Włączamy dietę. Poprawia funkcjonowanie. Ważna jest Integracja Sensoryczna. Terapia EEG - BioFeedback, COACHING (spotkania ze starszymi, pomoc w planowaniu, organizowaniu życia).

Na koniec prelekcja Terapia ręki - diagnoza i terapia dziecka z niepełnosprawnością sprzężoną

Diagnoza: - ważne jak chodzi, stoi, je, -obserwacja ruchu kończyny górnej, - sprawność dłoni, manipulacja, - praca dłoni.

Narzędzia do diagnozy: Kwestionariusz do lateralizacji, Karta Diagnostyczna(42 zadania), Kwestionariusz Diagnostyczny(40 pytań), Piramida Diagnostyczna(można znaleźć w Internecie).

 

Metody:

 

AHA (sesja zabawy - 15 minut - jest nagrywana i filmowana), MACS (4 r.ż- 18 r.ż), MFDR.

 

Ćwiczymy od strony mocniejszej do słabszej.

Nauczyciele wzięli tez udział w warsztatach: Istota pracy z dzieckiem z mózgowym porażeniem dziecięcym, Emisja głosu dla nauczycieli.

W powyższym tekście tylko zasygnalizowałam tematy poruszane na konferencji.

Wiesława Duda

Hater – tchórz pełen nienawiści

Beata Lenartowicz

 

Wraz z rozwojem internetu powstała netykieta, czyli zbiór zasad obowiązujących w cyberprzestrzeni. Jest odpowiednikiem savoire-vivre'u.  Są to zwyczajowe wytyczne kulturalnego korzystania z sieci mające na celu ułatwienie komunikacji wszystkim użytkownikom, takie ogólne reguły funkcjonowania w wirtualnym świecie.   Nie wszyscy jednak przestrzegają tych zasad i dlatego pojawiają się  też zachowania aspołeczne. Jedną z takich osób jest hater.  Charekteryzuje go pogarda i chęć okazania dominacji. Działa w sposób zamierzony. Jego celem jest obrażenie danej osoby poprzez  wysyłanie napastliwych i kontrowersyjnych przekazów.

Hater (hejter)z języka angielskiego od hate "nienawiść"  nie ma polskiego odpowiednika, ale myślę, że dobre byłoby określenie podżegacz,  ponieważ hater wykorzysta każdą okazję by wyrazić swoją nienawiść, obrzucić innych obelgami.  W życiu realnym również zdarzają się osoby przepełnione złością, nienawiścią, jednak w internecie pozorna anonimowość sprawia, że zachowania te uaktywniają się. Słowo napisane ma większą wagę niż mówione, zostaje na dłużej, a anonimowe fora dyskusyjne czy anonimowe komentarze podbijają agresję.  Nikt przecież w oczach sąsiadów, rodziny, współpracowników nie chce być postrzegany jako "ziejący ogniem nienawiści", dlatego hater ukrywa się pod nickiem. Jest tchórzem, ponieważ swoje poglądy wygłasza z ukrycia i mimo świadomości, że obrzucanie innych obelgami nie jest społecznie akceptowane, to rozsadzająca go nienawiść znajduje ujście w szkalowaniu innych. Łupem padają osoby znane powszechnie w danym środowisku. Może to być znany aktor, celebryta, polityk, każda osoba publiczna, która za coś odpowiada lub ma jakieś zadanie do wykonania. Im większy obszar działalności takiej osoby tym większe prawdopodobieństwo występowania osób, które są niezadowolone z jej działań.  Oczywiście w sposobie zarządzania zawsze jest miejsce na merytoryczną dyskusję mogącą poprawić jakość i sposób działania. Ale hejterowi wcale nie chodzi o merytoryczną dyskusję. Jego celem jest szkalowanie, insynuowanie, prowokowanie, podjudzanie, sabotowanie i intrygowanie. Na szczęście jest już wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 21 sierpnia 2013 r na podstawie którego o udostępnienie danych autora pomówienia może wystąpić również osoba pomawiana, tak więc autorzy inwektyw w internecie nie mogą już czuć się bezkarni.  Zanim jednak ktoś szkalowany pomyśli o drodze sądowej polecam dystans do sprawy. Tak napradę hater to osoba nieszczęśliwa, pełna kompleksów i zazdrości. Ciemne strony życia zawsze istniały, nie wszyscy ludzie są dobrzy. Dużą rolę w ograniczeniu problemu mają administratorzy stron internetowych. Pozostali mogą ignorować obraźliwe wpisy, "nie lać wody na czyjś młyn". Jeśli dla kogoś normą jest łamanie zasad społecznych będzie to robił dalej pod pozorem strażnika moralności i zasad.  Po prostu łatwiej mu w zaciszu domowym niż stanąć publicznie i kogoś obrażać.

To czego nie dostrzegamy, a jest.

Beata Lenartowicz

 

Uczniowie w szkole przebywają średnio 6 godzin dziennie co stanowi ¼ doby. Szkoła oddziaływuje na nich codziennie oprócz sobót i niedziel. Jest to spora ilość czasu, a biorąc pod uwagę rangę szkoły w życiu ucznia, nie jest to czas bez znaczenia.

Na to jacy są uczniowie ma wpływ wiele różnych rzeczy, których nawet nie podejrzewalibyśmy, że mogą odgrywać ważną rolę. Wydaje nam się, że np. w szkole ważny jest dobry program wychowawczy, kompetentni nauczyciele, treści dydaktyczne. Okazuje się jednak, że ma również wpływ "coś", co wcale nie zostało zaplanowane. Weźmy pod lupę budynek szkolny i jego wyposażenie. Ustawienie ławek w rzędach w kierunku nauczyciela sugeruje: siedź, patrz, słuchaj. Sugeruje dominację nauczyciela. Nie pobudza do twórczej pracy, nie daje pola do kreatywności ucznia. Trzydziestoosobowe klasy uczą dzieci: jestem w tłumie, jestem częścią tłumu. Mam się dostosować i nie sprawiać kłopotu. Uczniowie szybko orientują się, że dobry uczeń to uczeń spełniający oczekiwania nauczyciela.

Jeżeli nauczyciel zbagatelizuje widok bijących się dzieci (bo np. jest już po swoich lekcjach, a w ogóle to dzieci z innej szkoły) to dzieci myślą sobie "w szkole trzeba zachowywać się poprawnie, a na podwórku już można robić co się chce". Jeżeli nauczyciel prowadzi "pokazowy" sposób nauczania czyli, że robię świetne lekcje ale tylko wtedy gdy jestem oceniany, uczeń uczy się wtedy gdy musi lub mu się to opłaci. Zwykle szkoły są surowe z portretami znanych ludzi w sepii i przeszklonych gazetkach. Czasem na korytarzach zamknięte są w gablotach "osiągnięcia" szkoły: puchary, dyplomy. Uczeń odbiera informację "uczenie się to sprawa smutna, poważna a sukcesy są prawie nieosiągalne".

Nawet zwykłe zadanie z treścią "Mama lepi pierogi z mąki. Z ½ kg ulepiła 40 pierogów. Ile ulepi z 1 kg?" całe pokolenia nauczyło, że to mamy lepią pierogi. Tata na obrazkach w książkach dla pierwszaków czytał gazetę, a mam krzątała się po kuchni. Przecież programy szkolne nigdy nie zakładały propagowania nierówności płci, a jednak przez lata przekazywały takie treści. Wiele się w nich zmieniło, lecz współczesnej szkole nadal daleko do doskonałości. Dobrze jest jednak zdać sobie sprawę z przekazów "ponadprogramowych". Moim celem nie jest krytyka polskiej szkoły - sama jestem nauczycielką. Chcę tylko uświadomić, że wszystko co robimy i gdzie przebywamy ma znaczenie. Taka świadomość jest już poczatkiem refleksji i korekty. I bardzo się cieszę, że pracuję w szkole specjalnej. Bo nasza szkoła jest inna, nie mamy licznych klas, a uczymy przez doświadczenie, konkret, działanie. Wykorzystujemy do naszych działań sytuacje codzienne, jesteśmy blisko dzieci. W naszej szkole nie ma miejsca na suchą teorię. I prawie wszyscy jesteśmy misjonarzami szeroko pojętej edukacji.

 

 

Refleksje o wychowaniu na początek roku szkolnego

Beata Lenartowicz

 

 

          Skończyły się wakacje i nadszedł czas obowiązków dla dzieci i ich rodziców. Wraz z początkiem nowego roku szkolnego wielu z nich obiecuje sobie, że w tym roku bardziej dopilnują swoich pociech,  poświęcą im więcej czasu, będą wspólnie odrabiać lekcje i spędzać wolny czas. Uczniowie z przejęciem zakładają nowe zeszyty, oglądają nowe książki. W piórnikach zatemperowane kredki i ołówki, nowiutkie długopisy i całe jeszcze gumki do zmazywania. Okładki jeszcze nie mają pozaginanych rogów ani różnych dopisków czy rysunków. W tym roku będzie pięknie i tak jak należy!

    Niestety wszechobecna proza życia, wygodnictwo i egoizm  szybko i podstępnie niwelują te plany. A to zaczynają się seriale, a to dzień coraz krótszy i człowiek bardziej zmęczony, a to tata uważa, że to niemęskie zajęcie,  więc tam drogie dziatki róbcie lekcje same, w końcu chodzicie do szkoły, nauczycielom płacą,  niech was uczą. Rodzic ewentualnie wyegzekwuje czy dziecko wykona pracę domową, a najczęściej tylko zapyta czy wszystko odrobione.

  Prace domowe są potrzebne. Nie są   przykrą koniecznością ale możliwością przekazania dziecku wielu niezbędnych w życiu umiejętności. Dziecko uczy sie przy okazji organizacji pracy, porządku, systematyczności, odpowiedzialności, oceniania swoich możliwości i radości z dobrze wykonanego zadania. Oczywiście nie mam na myśli "pracy na druga zmianę" czyli dalsze zdobywanie wiedzy rozszerzonej o to co było w szkole. Praca domowa powinna być nieduża i sprawdzająca umiejętności zdobyte w szkole. Powinna być przemyślana przez nauczyciela i mobilizować ucznia do samodzielności i pobudzać do myślenia. Podczas odrabiania lekcji rodzic powinien być blisko, wspierać dziecko i ewentualnie doradzać. Pozytywnie motywować ucznia oczywiście nie płacąc za dobre stopnie czy pozwalając po lekcjach grać na komputerze. Tylko to bycie blisko i wspieranie jest najtrudniejsze.

  O wiele łatwiej jest odklepać swoje obowiązki. Zapominamy o najważniejszej sile wychowania - naśladownictwie. To rodzice przekazują określony wzór zachowań, to obserwując zachowanie dorosłych  dziecko wpaja sobie normy społeczne i kształtuje system wartości. To co mówimy do dziecka i czego od niego wymagamy musi być spójne z tym jak postępujemy. Z tego wynika prosty wniosek, żeby wychowywać dziecko, trzeba najpierw "samemu się wychować".  Na tym polega największa trudność w byciu świadomym rodzicem. Teoria musi iść pod rękę z praktyką. Wychowanie dobrego, szczęśliwego człowieka jest to najcięższa praca i odpowiedzialność. Należy ona do rodziców, rolą szkoły jest wspomaganie w tym procesie wychowawczym. Jeśli rodzic umie wyciągać wnioski ze swoich błędów, umie radzić sobie z problemami, emocjami, komunikowaniem się, ma poprawne relacje z innymi ludźmi nauczy tego też swoje dziecko.

Ponieważ każdy jest tylko człowiekiem, niech mi moje dorosłe już dzieci wybaczą wszystkie błędy jakie popełniłam i nie powtarzają ich wychowując swoje pociechy. A wszystkim uczniom i ich rodzicom życzę udanego roku szkolnego pełnego sukcesów na miarę możliwości każdego ucznia.

W sieci informacji

Beata Lenartowicz

 

Gdzie nie spojrzymy mamy do czynienia z informacją. Kanałów informacji jest ogrom, informacja stała się produktem przynoszącym zysk. W jej sieci jesteśmy codziennie i prawie w każdym miejscu.  Z wielu z nich korzystamy bezwiednie tylko dlatego, że mamy do nich dostęp. Każda z nich wywiera na nas jakiś wpływ, niestety nie zawsze dobry. Nasze mózgi mają problemy z ich przetwarzaniem i weryfikowaniem. Nie przybywa nam  gigabajtów tak jak w komputerach ani nawet największy geniusz nie ma możliwości takich jak Google. 

 Otaczają nas reklamy w telewizji, na ulicach w komórkach. Nawet pracując na komputerze  wszechobecne „cookies” podsuwają nam informacje już dostosowane do naszych preferencji i zainteresowań. Wystarczy  raz wyszukać jakąś informacje a już się od niej nie odczepimy; ubranie, które oglądaliśmy w sklepie internetowym, miejscowość, którą wybieralismy na wyjazd czy przedmiot, którego poszukiwaliśmy będą wyskakiwały w komputerze przy każdej okazji jakby chciały powiedzieć: "Ej, nie zapomnij o mnie, ja tu jestem, kup mnie".

Większość informacji dociera do nas mimo, że tego nie chcemy. Powoduje to zmęczenie psychiczne, przeciążenie. Niektóre informacje powodują przygnębienie, smutek, złość. Informacje jako produkt sprawiają, że ci, którzy je generują walczą o odbiorcę w brutalny sposób. Śmierć, tragedia, egzekucje już nie są tabu. Im większe emocje związane z informacją tym większa szansa, że zostanie zapamiętana. Wszystkie chwyty dozwolone!

W dodatku informacje systematycznie podlegaja manipulacji. Niektóre nie są prawdziwe, niektóre zostały zmodyfikowane.

Wszystko to powoduje, że nie czujemy się bezpieczni, żyjemy w stanie zagrożenia. Nie wiemy komu i w co mamy już wierzyć.

Najbardziej jest to niebezpieczne dla dzieci. Dorośli spędzili dzieciństwo w czasach spokoju informacyjnego, teraz panuje chaos i potop informacyjny. Nietrudno przewidzieć, że przyniesie dzieciom więcej szkody niż pożytku. 

Pakujemy w nasze głowy często niepotrzebne rzeczy i niestety nie pomoże tu środek reklamowany na  obciążenie przewodu pokarmowego tak jak w  reklamie gdy aktorka wszędzie ze sobą  nosi zbędny balast   w coraz bardziej niewygodnej torbie. My też wszystkie informacje nosimy stale ze sobą nawet o tym nie wiedząc. Nie wiemy jak wykorzystamy informacje, ktore do nas docierają. Pół biedy, gdy kupimy reklamowany przysłowiowy proszek,  ale nie wiemy czy kolejne dzieciobójstwa nie były spowodowane szumem medialnym wokół Katarzyny W. - matki Madzi z Sosnowca.

Nad każdą reklamą, informacją  pracuje sztab ludzi dobierając środki do potencjalnego odbiorcy ale nie każda informacja jest wysyłana w dobrej intencji.

Nadmiar informacji powoduje trudności z podejmowaniem decyzji. Bo jak tu wybrać chociażby lek na dolegliwości wątroby skoro każdy jest lepszy od pozostałych?  

W tym zalewie informacji musimy nauczyć się odzielać ziarno od plew. Postarajmy  się  ograniczyć dostęp do informacji. Jeżeli posiadamy konto na portalu społecznościowym nie przenosmy tam swojego życia i nie żyjmy życiem innych. Róbmy sobie limity na komputer, nie czytajmy "Pudelków" itp. Darujmy sobie blogi, pseudonaukowe portale. Zastanówmy się, czy wiedza, która do nas dociera jest nam potrzebna. Kupujmy to co nam jest potrzebne, a nie co znaleźlismy w ulotce promocyjnej.

I wróćmy do natury.  Natura jest mądra, ona nam nie sprzeda nic złego.

 

 

                                                                                           

Gender dla niepełnosprawnych

Beata Lenartowicz

 

W życiu tak to już jest, że najlepiej być młodym, zdrowym, pięknym i bogatym. Nie każdy jednak ma tyle szczęścia. Według Narodowego Spisu Powszechnego w 2011 roku liczba osób niepełnosprawnych w Polsce wynosiła około 4,7 mln (dokładnie 4 697,5 tys.) co stanowiło 12,2% ludności kraju.  W każdym społeczeństwie istnieje zbliżony procent takich osób.

Osoby te określa się najczęściej terminem „ludzie niepełnosprawni” w znaczeniu posiadania czasowej lub trwałej dysfunkcji organizmu. Ludzie niepełnosprawni to tacy sami ludzie jak wszyscy, tak samo czują, tak samo potrzebują,  a na co dzień borykają się z barierami architektonicznymi i akceptacją w społeczeństwie. Każdy człowiek  ma prawo do szczęścia, do osiągania sukcesów na miarę swoich możliwości, do realizacji w różnych dziedzinach. Ma prawo do akceptacji. Zacznijmy może od równości między ludźmi nie ze względu na płeć, a ze względu na zaspokojenie podstawowych potrzeb każdego człowieka. W świecie którym ciągle jest problem  wykluczenia niepełnosprawnych śmieszny wydaje sie być dylemat jaki kolor śpioszków powinno zakładać się  chłopcom  i dziewczynkom.  Ludzie ciągle jeszcze potrafią rzucić niepochlebny epitet w kierunku dziecka z Zespołem Downa czy nachalnie wpatrywać się, jeżeli zobaczą kogoś  inaczej wyglądającego.  Obowiązkiem tych silnych, mądrych i zdrowych jest pomagać tym słabszym i chorym. Stosunek społeczeństwa do niepełnosprawnych świadczy o jego poziomie kulturowym i etycznym.

 Często nie wiemy jak pomagać. W powiecie iławskim jest wiele instytucji i organizacji zapewniających profesjonalną pomoc niepełnosprawnym i zabezpieczających ich potrzeby.  Życie jednak nie toczy się tylko w tych instytucjach i organizacjach ale również na ulicy, w sklepach, kościołach czy urzędach. Wielu osobom, które nigdy nie zetknęły się z niepełnosprawnością, ciężko jest zrozumieć to, co przeżywa osoba chora, to w jaki sposób chory odczuwa swoją chorobę w sensie psychicznym i fizycznym oraz wynikające z niej bariery.  Jest takie pojęcie jak empatia czyli  zdolność odczuwania stanów psychicznych innych, umiejętność przyjęcia ich sposobu myślenia, spojrzenia z ich perspektywy na rzeczywistość. Starajmy się patrzeć na niepełnosprawnych jak na ludzi,  którym  życie stawia bariery, ograniczenia, którzy swoją walkę podejmują codziennie, od początku. Nie wahajmy się pytać, czy możemy jakoś pomóc.  Pomoc czasem kosztuje bardzo niewiele wysiłku, np. wpisanie numeru KRS do PIT-u.  Nie pomniejszy to niczyjego zwrotu nadpłaty, a może komuś zmienić rzeczywistość. Nawet jak nam się wydaje, że to kilka złotych. Tych kilka złotych od wielu ludzi może zapewnić realną pomoc. Nie zawsze to muszą być pieniądze, czasem może to być gest dobrej woli, zawsze powinna być życzliwość i akceptacja. Uczmy dzieci szacunku do wszystkich, tłumaczmy, że to jest normalne, bo skoro co 10 człowiek jest niepełnosprawny,  to z pewnością jest to zupełnie normalne. I wszyscy uczmy się pokory, bo jedno co jest pewne to fakt, że nikt z nas nie wie co będzie jutro.

 

Czas

Beata Lenartowicz

 

Całe na­sze ży­cie kręci się wo­kół te­matu czasu. Czas - coś tak oczywistego dla wszystkich. Jest nieubłagalny, niezależny, bezwzględny. Jest ściśle związany z naszym życiem. Większość z nas ciągle na coś czeka. Wyznaczamy sobie cele do oczekiwania i jak już nadejdą, znajdujemy następne. Czekamy na urlop, egzamin, święta, maturę, spotkanie, imieniny, emeryturę czy podwyżkę. Jeżeli są to dla nas przyjemne cele wręcz pragniemy, aby ten czas jak najszybciej minął. W ten sposób zamykamy się w życiowej poczekalni. Ciągle na coś czekając marnujemy teraźniejszość. Na przeszłość nie mamy już żadnego wpływu, a ta wyczekiwana przyszłość jest pełna obietnic i nadziei. Ale czy można przeczekać życie? Trochę go szkoda na to, bo przecież nikt z nas nie ma gwarancji jutra.  Życie nie jest jakąś wizją przyszłości. Jest tu i teraz, tym czego w danej chwili doświadczamy. Nikt nam nie obiecywał, że życie będzie lekkie, łatwe i przyjemne. Zapominamy, że w dużej mierze od nas  samych zależy jakie ono jest.  Najłatwiej jest oczywiście znaleźć winnego za swoje niepowodzenia: żonę/męża, szefa, sąsiada, rząd, co tam komu pasuje najbardziej. Najtrudniej wziąć odpowiedzialność. Nie czekajmy aż tak na to lepsze jutro. Spróbujmy rozciągnąć w czasie teraźniejszość, dostrzec drobiazgi codziennego życia, docenić to co mamy. Codzienność to ich suma, czyjś miły uśmiech, dobre słowo, radość dziecka, ktoś obok nam pomocny. Za oknem maj - zakochajmy się w życiu. A czas? On i tak zrobi swoje.

Zanim będzie za późno

Beata Lenartowicz

 

Wyobraźmy sobie olbrzymi wieżowiec pełen różnorodnych pomieszczeń. Niektóre z nich to przyjazne miejsca, place zabaw, muzea, sale koncertowe, biblioteki, sklepy. Inne wypełnione przemocą, wulgaryzmami,  okultyzmem, pornografią.  Jeszcze inne wymyślonymi potworami i mrocznymi strachami. W kolejnych trzeba kogoś zamordować, żeby przejść dalej.  Gdzie indziej czyhają źli dorośli.  Czy pozwolilibyśmy dzieciom chodzić samopas po takim wieżowcu? Internet to taki niekończący się zbiór wieżowców. Myślę, że żaden rodzic nie powiedziałby: idź tam, pobaw się trochę.  Ale jak dziecko siedzi cicho przed komputerem to w większości rodzice są zadowoleni. Nie hałasuje, jest w domu, nie włóczy się z kolegami, nie pije, nie pali, nie ma kontaktu z narkotykami. Tymczasem dzieci tracą kontakt z rzeczywistością, oddalają się od rówieśników i uzależniają się od gier komputerowych.  Są na to narażone ponieważ ich światopogląd nie został do końca ukształtowany. Dzieci grające w gry komputerowe nie widzą różnic między zabawą a życiem. Zatracają się w rzeczywistości wirtualnej, a nawet utożsamiają się z postaciami z gier komputerowych. Problem pojawia się nagle, internet zajmuje najważniejsze miejsce w  życiu dziecka. Na próbę wyłączenia  komputera zaczyna reagować agresją, zapomina o swoich obowiązkach. Priorytetem staje się komputer, a nie zabawy na podwórku z kolegami.   W świecie wirtualnym wszystko wydaje się proste, w grach panują określone zasady. Internet i komputer stają się rozwiązaniem na problemy i sposobem na poprawę kiepskiego samopoczucia. W internecie wydaje nam się, że jesteśmy anonimowi, że nie podlegamy ocenie innych.  Można się  dowartościować stając jakimś wirtualnym bohaterem. I nie byłoby w tym nic złego gdyby nie fakt, że życie to nie wirtualna gra. Do życia potrzebne są nam umiejętności, które nabywamy tylko podczas rzeczywistych relacji z ludźmi. Poza tym dziecko, spędzające wiele godzin przed monitorem, nie ma jak rozładować energii i emocji, które muszą znaleźć ujście,   brakuje mu ruchu by móc się prawidłowo rozwijać, spotyka się z nadmiarem bodźców często tych negatywnych. Przesiadywanie przed komputerem zaburza  rozwój biologiczny i emocjonalny. A w szczególnych przypadkach, nawet uniemożliwia funkcjonowanie w życiu realnym.

 Istotną sprawą jest fakt, że sam komputer nie jest zły. Problemem jest  to w jaki sposób go wykorzystujemy, co nam w życiu codziennym zastępuje, jakie stany emocjonalne i psychiczne powstają w nas podczas korzystania z internetu czy też gier. Nie chodzi o to, by nie cieszyć się zdobyczami techniki, ale je wykorzystywać w sposób aby nam służyły, a nie  my im. Komputer i internet mogą być takim samym zagrożeniem jak hazard, alkohol, narkotyki. Tę  formę nałogu leczy się tak, jak inne uzależnienia. To od rodziców zależy co i kiedy robią dzieci. To rodzice ustalają zasady i pilnują ich przestrzegania, znajdują czas na rozmowę z dziećmi i interesują się jego problemami. W przeciwnym razie przysłowiowy "święty spokój" gdy dziecko siedzi przed komputerem szybko zamieni się w piekło nałogu.

Świat wirtualny nie może zastąpić świata realnego, a każde  uzależnienie jest  wierzchołkiem góry lodowej. I nie wystarczy kliknąć " game over" by z niego wyjść.

UWARUNKOWANIA ŚRODOWISKOWE ROZWOJU DZIECKA ZE SPRZĘŻONĄ NIEPEŁNOSPRAWNOŚCIĄ

 Rola rodziców w kształtowaniu się osobowości dziecka niepełnosprawnego jest ważna.

W okresie niemowlęcym pierwsze doświadczenia pochodzą z własnego ciała. Źródłem jest matka. Podkreśla się znaczenie kontaktu emocjonalno-fizycznego. U dziecka uszkodzonego pierwsze doświadczenia są negatywne. Dzieci uszkodzone mają nadwrażliwość układu nerwowego.

Dzieci niepełnosprawne mają trudności z zaspokajaniem potrzeb. Pojawia się frustracja.   

          Bezwarunkowe pozytywne odniesienie się do dziecka wytwarza w nim silne poczucie bezpieczeństwa. Jest to bardzo ważne u dziecka niepełnosprawnego. W pewnym momencie odkrywa, że jest inne. Jeżeli czuło się kochane, to wtedy odczuwa, że również jest kochane.

          Wychowanie dzieci odbywa się w sposób zamierzony (świadoma praca wychowawcza) i niezamierzony (czynności domowe,).

Postawa nadmiernie opiekuńcza jest najczęściej spotykana u rodziców dzieci niepełnosprawnych. Wykonują czynności, które dziecko może zrobić samo. Nabyte przez to cechy osobowości powodują, że nie potrafi znaleźć się wśród pełnosprawnych, ma utrudnione prawidłowe funkcjonowanie społeczne.

Postawa rygorystyczna- nadmierne wymagania wobec dziecka.

Postawa nadmiernie liberalna  "przyzwalanie na wszystko".

Postawa odrzucania  prowadzi do kalectwa psychicznego, braku akceptacji siebie. Akceptując siebie, dziecko akceptować będzie innych.

          Sytuacja psychologiczna rodziców dzieci niepełnosprawnych jest trudna. Bardzo często nie otrzymują wsparcia i wyrozumiałości, zwłaszcza w pierwszym okresie, gdy dowiadują się o niepełnosprawności dziecka, zbyt późno ich dziecko otrzymuje właściwą diagnozę.

To wszystko ma ogromne znaczenie, bo wpływa na podjęcie przez rodzica działań terapeutycznych.

W tych działaniach jest wspierany przez nauczycieli.

To on dostarcza rodzicowi informacji w oparciu o stosowane przez siebie narzędzia badawcze, co dziecko opanowało, a co jest w zakresie jego możliwości. Wytycza główne cele rewalidacji biorąc pod uwagę każdą sferę aktywności życiowej. Większość rodziców chętnie korzysta z oferty nauczyciela. Stwierdzam to na bazie własnych doświadczeń.

 

opracowała: W.Duda

Klasy Szkoły Przysposabiającej do Pracy w ZPSW w Iławie

    W Zespole Placówek Szkolno - Wychowawczych młodzież po ukończeniu gimnazjum dla uczniów z  upośledzeniem umysłowym w stopniu umiarkowanym lub znacznym oraz dla uczniów z niepełnosprawnościami sprzężonymi może podjąć naukę w Szkole Przysposabiającej do Pracy. Przychodzą do nas również uczniowie, którzy uczyli się w szkołach masowych i mają aktualne orzeczenia.

    Ten kolejny etap edukacyjny trwa 3 lata. Można wydłużyć go na wniosek rodzica o 1 rok w pierwszej lub drugiej klasie. Edukację uczeń może kontynuować do 23 roku życia.

 Obecnie w naszej placówce jest 5 klas SPP. W klasie uczy się maksymalnie 8 uczniów.

 Nauczane przedmioty to Funkcjonowanie osobiste i społeczne - 7 godzin, Przysposobienie do Pracy- I klasa - 17 godzin, II klasa - 19 godzin, klasa III - 21 godzin, Wychowanie fizyczne - 3 godziny oraz Zajęcia sportowe - 2 godziny i Zajęcia kształtujące kreatywność - 2 godziny. Każdy uczeń objęty jest również rewalidacją indywidualną.  Uczniowie mają także lekcje religii - 2 godziny. Jest to tygodniowa ilość godzin.

   Praca z uczniem przebiega według Indywidualnego Programu Edukacyjnego opracowanego przez zespół nauczycieli - specjalistów.  

   Poniżej przedstawiam Program Szkoły Przysposabiającej do Pracy (główne przedmioty)

 Cele kształcenia uczniów szkoły:

-         zdobycie jak największych kompetencji społecznych poprzez pracę,

-         zaznajomienie się ze specyfiką czynności pracy przy wykonywaniu określonej pracy,

-         wyrobienie szacunku do pracy wykonywanej przez siebie i innych,

-         kształtowanie umiejętności przekładania wiedzy teoretycznej na praktyczne działanie,

-         zaznajomienie z wartościami wynikającymi z dobrze wykonanej pracy.

FUNKCJONOWANIE OSOBISTE I SPOŁECZNE

Cele główne: 1.  Kształcenie ogólne (polonistyczne, matematyczne i społeczno ? przyrodnicze) dostosowane do potrzeb edukacyjnych i możliwości psychofizycznych uczniów, umożliwiające utrwalenie i poszerzanie zakresu posiadanej wiedzy.

2. Nabywanie nowych umiejętności umożliwiających samodzielne funkcjonowanie.

3.Wspomaganie wszechstronnego i harmonijnego rozwoju ucznia .

4. Kształtowanie poczucia odpowiedzialności za dokonywane wybory i samodzielnie podejmowane decyzje.

PRZYSPOSOBIENIE DO PRACY

Cele ogólne dla wszystkich dziedzin:

  1. kształtowanie prawidłowej postawy uczniów wobec pracy (w aspekcie motywacji, kompetencji i wykonania),
  2. przygotowanie do wykonywania, indywidualnie i zespołowo, różnych prac, mających na celu zaspokojenie potrzeb własnych i otoczenia,
  3. kształtowanie umiejętności związanych z poszukiwaniem pracy, w tym korzystania  z różnych źródeł informacji,
  4. kształtowanie umiejętności posługiwania się narzędziami, maszynami i urządzeniami oraz opanowanie prostych czynności pracy
  5. znajomość i przestrzeganie zasad BHP na każdym stanowisku pracy

6. Rozwijanie umiejętności organizowania stanowiska pracy i utrzymania  porządku

GOSPODARSTWO DOMOWE  

Cele główne:

1. Zdobywanie wiedzy i umiejętności wymaganych w gospodarstwie domowym.

2.  Ćwiczenia praktyczne obejmujące prace porządkowe, pranie, sporządzanie posiłków.

ELEMENTY SZYCIA

Cele główne: Poznanie wstępnych zasad szycia ręcznego i maszynowego. Wykorzystywanie fachowych czasopism oraz wiadomości z zakresu materiałoznawstwa odzieżowego. Kształtowanie umiejętności wykonywania praktycznych czynności krawieckich.

WYROBY  RĘKODZIEŁA: introligatorstwo i poligrafia, przedmioty dekoracyjne i pamiątkarskie

Cele główne:

1) Poznawanie zasad wykonywania prac poligraficznych, introligatorskich oraz wyrobów dekoracyjnych i pamiątkarskich.

2) wdrażanie do wykonywania prostych operacji  technologicznych, nazywanie wybranych materiałów, określanie ich właściwości i możliwości wykorzystania

PRACE OGRODNICZE Cele główne:

1) Poznanie zasad uprawy roślin.

2) Rozwijanie umiejętności praktycznych związanych z uprawą i pielęgnacją roślin.

 

 

opracowała: W.Duda

 

Zajęcia przysposobienia do pracy w środowisku poza szkolnym ucznia

Szkoła specjalna przysposabiająca do pracy dla uczniów z upośledzeniem umysłowym w stopniu umiarkowanym lub znacznym oraz dla uczniów z niepełnosprawnościami sprzężonymi przygotowuje młodzież do pełnienia ról społecznych oraz autonomicznego (na miarę ich możliwości rozwojowych) i aktywnego życia. Chciałabym się odnieść do form pracy jakie podjęłam w procesie kształcenia uczniów SPP na zajęciach edukacyjnych:przysposobienie do pracy.

 

Dziedzina :Zabawy z dziećmi w różnych placówkach .

 

Zajęcia zorganizowałam na terenie Przedszkola  Miejskiego nr 3 w Iławie. Zajęcia odbywały się raz w tygodniu w ciągu dwóch semestrów. Uczniowie III klasy SPP przygotowywali się pod kierunkiem nauczyciela do zajęć z grupą dzieci 5letnich.

Początkowo było to „odtwarzanie” ich własnych gier i zabaw zapamiętanych z okresu dzieciństwa. Ponadczasowe zabawy typu „Stary niedźwiedź” , „Raz,dwa,trzy Baba Jaga patrzy” czy „Gąski,gąski do domu” były znane wszystkim.

W miarę oswajania się z nowym otoczeniem, dziećmi i personelem przedszkola uczniowie wdrażali się do przeprowadzenia nowych zabaw czy konkursów dla maluchów. Było też wspólne malowanie, śpiewanie, pomaganie dzieciom w czynnościach porządkowych. Pojawiły się także autorskie  propozycje zabaw ze strony jednego z uczniów, które zostały przyjęte z zainteresowaniem i przychylnością przez przedszkolaków.

Każdorazowe spotkanie kończyło się kręgiem z „iskierką”

Uwagi końcowe:

- młodzież z klas SPP chętnie nawiązywała kontakty  z przedszkolakami, a  także z pracownikami przedszkola

- relacje z obu stron były pozytywne

- młodzi ludzie uczyli się w jaki sposób można spędzić czas z małymi dziećmi, zająć się nimi

- przeprowadzone zabawy dawały uczniom poczucie zadowolenia, satysfakcji

- zajęcia rozwijały kreatywność uczniów, ich samodzielność i własną inicjatywę

- doskonaliły umiejętności porozumienia się z otoczeniem

 

Dziedzina: Prace poligraficzno-introligatorskie

 

 Przy współpracy z Miejską Biblioteką Publiczną(Oddział dla Dzieci i Młodzieży) w roku szkolnym 2011/2012 oraz 2012/2013 miały miejsce spotkania klas Szkoły Przysposabiającej do Pracy z dziedziny prac poligraficzno-introligatorskich. Zajęcia odbywały się raz w tygodniu, w ciągu jednego semestru.

Spotkania rozpoczęły się od przedstawienia działów bibliotecznych, pracy bibliotekarza, urządzeń poligraficznych i innych na terenie biblioteki (laminarka, drukarka, kserokopiarka) W trakcie zajęć uczniowie zapoznali się z budową książki, sposobami i etapami naprawiania uszkodzonych książek (oczyszczali książki, kompletowali i układali kartki, przycinali wystające brzegi, przygotowywali kartki do podklejania, podklejali taśmą papierową, oklejali grzbiety książek płótnem)

Ponadto uczyli się okładać książki folią i papierem, opisywali grzbiet książki(wg autora i tytułu)

Laminowali karty biblioteczne, legitymacje, zdjęcia. Drukowali na potrzeby zajęć.

Uwagi końcowe:

- uczniowie zapoznali się z podstawowymi operacjami technologicznymi w/w dziedzin

- uczyli się naprawiać i okładać książki

- wdrażali do dbania i poszanowania użytkowanego mienia

- doskonalili sprawność manualną

- wykonywana przez uczniów praca (własnoręcznie naprawione i obłożone książki)dawały uczniom poczucie sprawczości, zadowolenia.

Ponadto uczniowie nawiązali bardzo dobre kontakty  z pracownikami Biblioteki Miejskiej, polubili odwiedzane wielokrotnie miejsce co w przyszłości może zaowocować chęcią samodzielnego odwiedzania tej instytucji(sposób spędzania czasu wolnego).

 

Dziedzina:Pomoc osobom starszym

 

Pomoc osobom starszym w roku szkolnym 2012/2013 zaplanowałam jako cykliczne odwiedziny starszych osób zamieszkujących w Domu Pomocy Społecznej w Iławie. Podczas wstępnego spotkania młodzież klas SPP poznała Dyrektora i personel ośrodka oraz lokalizację budynku i jego pomieszczeń. Pierwsze spotkanie mieszkańcami DPS odbyło się z okazji Dnia Seniora. Kolejne miały miejsce z okazji Nowego Roku, Wielkanocy i wiosenne (spotkanie z pensjonariuszami przy grillu)

Uwagi końcowe:

- wizyty młodych osób (w tym wypadku uczniów klas SPP) z którymi można pobyć, porozmawiać, spędzić wspólnie czas to dla osób starszych duża radość.   Uczniowie podczas spotkań mają możliwość obserwacji jakiej opieki i działania potrzebują starsi, często schorowani ludzie/cel naszych spotkań to także oswajanie młodych ludzi z tematem starości i sposobem opieki nad osobą starszą, chorą/

- obserwacje i nabywane umiejętności w obcowaniu z osobami starszymi mogą być przydatne i wykorzystane w przyszłości chociażby w domu rodzinnym ucznia

 

opracowała: Mirosława Sękowska

[ Cookies - info ]Oprogramowanie CMS: DragoN-NogarD © ( www: http://nogard.pl )